Polska Gazeta Transportowa, 35/200514 styczeń, 2005

0

Nie tylko logistyka produktów mrożonych

Polfrost zmierza na Wschód

Wraz z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej, wiele polskich firm pozyskało partnerów w Europie Zach., szczególnie zaś w Niemczech. Polskie przedsiębiorstwa stały się atrakcyjne, zwłaszcza dla tych firm niemieckich, które szukały u nas przyczółków ekspansji na Wschód. Niektóre zresztą współpracowały ze sobą już wcześniej, im łatwiej było wystartować w poszerzonej UE. Jedną z nich jest spółka Polfrost.

Istnieje od 1996 r., a siedzibę w nowoczesnym biurowcu na górnym Mokotowie w Warszawie ma od stycznia 2002 r. Udziałowcem Polfrostu ( 49%) ma mało znana niemiecka firma spedycyjna, specjalizująca się w rynkach wschodnich. Zatrudnionych jest tu 80 osób, ale dla Polfrostu pracuje wiele małych firm, współpracując na zasadzie outsorcingu. Spółka pnie się na rynku w górę i w tym roku zajęła 27 miejsce w rankingu firm logistycznych w Polsce. Najważniejszym rodzajem jej działalności jest logistyka przewozów, w tym mrożonek (ok. 1/3). Chociaż specjalizuje się w transporcie chłodniczym, to ładunkami są nie tylko towary spożywcze. Np. na Wschód wozi się przede wszystkim materiały budowlane. Mamy nad tamtymi rynkami przewagę, gdyż u nas w ostatnich latach pojawiły się nowoczesne technologie w przemyśle materiałów budowlanych. Tam jeszcze nie, choć z pewnością z czasem to nastąpi. Polfrost zajmuje się spedycją samochodową i kolejowa na terenie Europy i Azji. W tym roku wprowadzono nowe usługi – spedycję morską oraz transport kontenerów z Polski na Wschód. Na granicy wschodniej Polfrost posiada punkty przeładunkowe i małe magazyny składowe: w Braniewie (nowy terminal – na zdjęciu), Małaszewiczach, Dorohusku, Żurawicy. Ponadto – w Wilnie i Kaliningradzie.
- Propagujemy transport kolejowy i kombinowany (kontenery, samochód – pociąg) – mówi Ryszard Grzebielucha, prezes zarządu Polfrost Internationale Spedition Sp. z o. o. – ale nie tzw. transport kombinowany towarzyszący, kiedy jadą całe zestawy samochodowe na wagonach ( a kierowca w przedziale pasażerskim). Nie ma to, moim zdaniem, żadnego sensu, nie o to chodzi. Koleje mają racje bytu, ale potrzebne im są głębokie reformy strukturalne. Najpierw jednak należy zreformować ludzi. Trzeba też wybudować centra logistyczne, z których towary będą rozwożone samochodami. Kolej jako tako radzi sobie z towarami masowymi, ale już nie z drobnicą.
Głównym kierunkiem działalności jest Wschód, reszta przypada na rynek zachodni. A na Wschodzie najważniejsza jest oczywiście Rosja. Polfrost posiada tam przedstawicielstwo w Moskwie i spółkę- córkę ( oraz magazyn). Poza tym spółki-córki znajdują się w Kaliningradzie, na Ukrainie i w Kazachstanie ( na bazie przedstawicielstwa). Jego dużym atutem jest fakt posiadania umów bezpośrednich z kolejami rosyjskimi, ukraińskimi, kazachskimi oraz litewskimi. Dzięki temu oferuje transport kolejowy po terytorium każdego z tych krajów oraz między nimi.
Firma chce robić na rynkach wschodnich to, czym zajmuje się już w Polsce. Dlatego zamierza wybudować trzy duże centra logistyczne: w Moskwie, Kijowie i Ałmacie. Tymczasem przygotowuje się do udziału w XII Międzynarodowych Targach ” KAZBUILD” w Ałmacie.
Mimo że była młodą firmą, udało jej się przeżyć kryzys rosyjski w 1998 r.
- Na Wschodzie najchętniej współpracowalibyśmy z filiami koncernów międzynarodowych, bo mają one długofalową politykę. A wtedy taka współpraca obliczona jest na lata -  mówi prezes R. Grzebielucha. -Z Rosjanami i Ukraińcami współpraca jest rwana, zmiany i wahania dokonują się z dnia na dzień. Jeśli chodzi o Ukrainę, to pomarańczowa rewolucja spowodowała dla nas niekorzystne zmiany: wcześniej woziliśmy tam dużo mięsa, traz polityka Kijowa zmieniła się i import znacznie zmalał. Wiele firm, z dnia na dzień, straciło ogromny rynek i pozycję.
Na pytanie, co najbardziej doskwiera w działalności firmy, prezes bez zastanowienia odpowiada, że brak długofalowej wizji rozwoju Polski, czego pokłosiem jest brak stabilnej polityki fiskalnej i transportowej.
- Musimy się zdeklarować, czy chcemy być krajem tranzytowym czy nie. Jeśli tak, to należałoby zrobić wszystko, by go ułatwić. Tymczasem u nas np. nie ma ani jednego kolejowego przejścia z kontrolą weterynaryjną na granicy z Ukrainą!
Inna sprawa to polityka wobec Rosji. Ten wielki kraj, ze względu na drogą ropę, dysponuje obecnie ogromnymi zasobami finansowymi. My zamiast to wykorzystać gramy Rosjanom na nosie, uprawiając nieskoordynowaną, doraźną politykę. Tracimy na tym gospodarczo. Szkoda…!


Unia Europejska, Fundusze Europejskie - dofinansowanie
© 2014 Polfrost Internationale Spedition Sp. z o.o. | RODO / GDPR | Cookies - Polityka Prywatności
Designed and Created by Trendmark.pl