Namiary na Morze i Handel, 9/20077 wrzesień, 2007

0

Mrożonki w drodze

Jedną z firm specjalizujących się w spedycji i transporcie ładunków wymagających regulowanej temperatury , szczególnie żywności mrożonej jest Polfrost Internationale Spedition Sp. z o.o. W ub.r firma przewiozła blisko 200 tys. ton produktów mrożonych.
Oferta przewozów z kontrolą temperatury skierowana jest do głównie do producentów owoców, warzyw, mięsa, pieczywa czy słodyczy. Do tego typy przewozów konieczne jest posiadanie specjalnych naczep chłodniczych. Taka chłodnia może pomieścić 33 europalety, z czego jedna paleta może pomieścić 650-750 kg i posiada wymiary 0,8 x1,2m.W odróżnieniu od zwykłej naczepy typu plandeka maksymalnie można na nią pomieścić 23 tony (wiąże się to z dodatkową wagą samej chłodni). Polfrost dysponuje 45 nowoczesnymi naczepami Schmitz Cargobull z agregatami Thermo King.

Towar mrożony jest odbierany zwykle z zakładu lub magazynu producenta. Jeszcze przed załadunkiem i zabezpieczeniem przesyłki przeprowadzana jest kontrola jakości i ilości. W przypadku przewozu mięsa potrzebne są certyfikaty weterynaryjne, przy innych produktach wymagających kontroli temperatury, fotosanitarne. O ich zapewnienie troszczy się producent, a nie spedytor..

Ładunki towarów mrożonych, w formie najbardziej popularnej w Polsce trafiają do miejsca przeznaczenia głównie samochodem-chłodnią. Przez cały czas transportu towar jest chłodzony i utrzymywany w temperaturze – 18°C, lub nieco wyższej w zależności od wymagań. I tak lody musza być przewożone w temperaturze -25°C, mrożone warzywa, świeże mięso i kurczaki przy od 0°C do 2°C, a pomarańcze przy 4°C. W przypadku transportu samochodowego, wożone są ładunki całopojazdowe, które zajmują całą 33-paletową chłodnię, a tym samym ważą 22-23t. Polfrost przewozi w ten sposób mrożonki w relacjach Polska: Niemcy, Holandia, Francja, Anglia czy Belgia. Czas transportu jest bardzo zróżnicowany, zwykle trwa od dwóch dni do tygodnia.

Drugi sposób transportu to tzw. transport kombinowany. Polega na dowożeniu mrożonek na europaletach do terminalu przeładunkowego (w naszym przypadku terminal ten znajduje się w Braniewie) i przeładunku na wagony szerokotorowe. Aby taki transport mógł być zrealizowany, wagony należące to tzw., sekcji musza być zamówione z dwutygodniowym wyprzedzeniem. W związku z tym, że w naszej firmie transporty kombinowane mrożonek w głównej mierze dotyczą relacji: Polska – Kazachstan, Uzbekistan, sekcje zamawiane są właśnie na Wschodzie. Istnieją trzy rodzaje sekcji: czterowagonowa, pięciowagonowa i ośmiowagonowa. Do każdej z nich dołączony jest dodatkowo agregat. Jeden wagon w takiej sekcji może pomieścić 42-45 ton netto, a w jednej sekcji (w zależności od jej rodzaju) można przewieźć od 168 do 340 t. Aby zapełnić sekcję towar jest przeładowywany z 8, 10 lub 15-16 samochodów.

Całemu procesowi transportu musi towarzyszyć szereg dokumentów: listy SMGS (informacje o zleceniodawcy, zleceniobiorcy, podwykonawcy, numerach wagonów, miejscach załadunku, rozładunku) SAD (Single Administrative Document) – pisemne zgłoszenie celne towaru, faktury eksportowe. Ponadto, odbiorca musi zatroszczyć się o zezwolenie importowe i tranzytowe. Transport jest nadzorowany na bieżąco, a klient jest informowany gdzie znajduje się przesyłka.
- Nasza firma podpisała bezpośrednie umowy z kolejami rosyjskimi, ukraińskimi, kazachskimi oraz litewskimi, co pozwala na skrócenie czasu dotarcia do każdego z tych krajów a dodatkowo usprawnia poruszanie się przewoźników między nimi. Pozwala to także na obniżenie kosztów transportu i sprzedaż frachtów kolejowych – informuje Monika Szoda, specjalista ds marketingu i PR w Polfroście.

Również przy transporcie mrożonek, firmy spedycyjne napotykają na różnego rodzaju problemy. Głównym jest zbyt mała liczba magazynów do głębokiego mrożenia w Polsce. Sprawia to, ze nie ma zbyt dużej możliwości gromadzenia artykułów spożywczych, które w tej sytuacji musza od razu trafić do transportu.

Sytuacja nie jest lepsza w przypadku transportu kombinowanego. Brakuje przede wszystkim odpowiednich wagonów i terminali. Probelm stanowią też ograniczenia wprowadzane przez rządy państw do których ładunki są wysyłane, np. wyższe cła dla odbiorców importowanych produktów czy ograniczona ilość zezwoleń na transporty, które mogą być zrealizowane. Ponadto, służby weterynaryjne stawiają nierealne do spełnienia wymagania. Jak na razie jednak, współpraca z nimi jak podkreślają specjaliści z Polfrostu, układa się bez większych zakłóceń. Może dlatego, ze firma ma do czynienia przede wszystkim ze służbami weterynaryjnymi za naszą wschodnią granicą. Z polskimi kontakty są niewielkie.


Unia Europejska, Fundusze Europejskie - dofinansowanie
© 2014 Polfrost Internationale Spedition Sp. z o.o. | RODO / GDPR | Cookies - Polityka Prywatności
Designed and Created by Trendmark.pl